JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 09-02-2020 23:48:01,
odsłon: 30
PL
Ofiary niemieckiej zbrodni z września 1939 roku na Podjabłońcu - Cieniawie upamiętnione

   W Mordarce – Podjabłońcu, na osiedlu Cieniawa, „pod lasem”, stoi już nowy pomnik upamiętniający mieszkańców Limanowej, dwunastu Żydów i Jana Semika, rozstrzelanych przez Niemców w pobliskim kamieniołomie 12 września 1939 roku. Pomnik - o tradycyjnej formie głazu z przytwierdzoną pamiątkową tablicą – jest usytuowany nieco poniżej miejca egzekucji, która miała miejsce w „szteinbruchu” (czyli kamieniołomie), u podnóża wzgórza o nazwie Bandyk. Moim zdaniem, ów kamienny głaz trafnie nawiązuje do miejsca kaźni. Jak wynika z inskrypcji na tablicy,  fundatorem pomnika w 80 rocznicę zbrodni są: Gmina Limanowa oraz Instytut Pamięci Narodowej. Do pomnika prowadzi (od drogi krajowej DK 28) asfaltowa po części droga.

   W roku 2019, przy okazji obchodów 80. rocznicy agresji Niemiec na Polskę, limanowskie media opublikowały artykuły, w których to miejscowi historycy zgodnie  podawali datę egzekucji - 7 września 1939 roku.

W moim artykule (z września 2018 roku) pt. „Wrzesień 1939. Pierwsi agresorzy w Limanowej” zamieszczonym na stronie internetowej Limanowskiego Stowarzyszenia Historii Ożywionej Jabłoniec 1914

lsho-jabloniec1914.pl/aktualnosci;wrzesien-1939-r-pierwsi-agresorzy-w-limanowej-cz-1,213.html

wspomniałem oczywiście o zbrodni na Podjabłońcu - Cieniawie, datując ją na 12 września. Okazuje się teraz, że trafnie! Jako urodzony na Podjabłońcu, paręset metrów dalej, i uczęszczający do podjabłonieckiej szkoły mieszczącej się „po okolicznych chałupach”, spotykałem się z ludźmi pamiętającymi te czasy. Żyło się w cieniu tych tragicznych wydarzeń. Nasza wychowawczyni pani prof. Zofia Szumilas - zawsze we wrześniu – prowadziła nas do szteinbrucha, by uczcić pamięć pomordowanych. Taką datę zapamiętałem i przytoczyłem w swoim artykule. Gdzieś na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ub. wieku organizowane były w szkołach podstawowych Izby Pamięci, i na tę okoliczność nauczyciele wysyłali uczniów na wywiady z żyjącymi jeszcze wtedy członkami ruchu oporu. Zebrane relacje oraz różnorakie pamiątki (dokumenty, kennkarty, itp.) z czasów okupacji zapełniały te izby. Była to dobra inicjatywa. Wtedy nie przywiązywano z reguły większej wagi co do wartości tychże artefaktów. Ale co się później z tymi zbiorami stało? Przy okazji miały miejsce nieco kuriozalne sytuacje, gdy na ten przykład mój kolega - odpowiadając na szlachetny apel - przytaszczył do szkoły spory kawałek taśmy do eMGiety jeszcze w pieknej oksydzie. Wiem z innych relacji, że pojawiały się też takie „eksponaty” jak granaty.  Ale to już temat na osobny artykuł.

 

 

 

                                                                                             Tekst i fotografie: Marek Sukiennik

Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem