JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 31-12-2020 20:46:06,
odsłon: 68
PL
O Świętym Stefanie z rodu Árpádów na łamach Przeglądu Polsko-Węgierskiego
Przegląd Polsko-Węgierski, Nr. 3(8), Rok III, Warszawa, wrzesień 1938 rok

   Z przedstawionego w jednym z poprzednich artykułów egzemplarza miesięcznika pt. Przegląd Polsko-Węgierski, Organu Towarzystwa Polsko-Węgierskiego im. Stefana Batorego, pełnego interesujących artykułów na temat bratnich relacji polsko-węgierskich, wybrałem kolejny, tym razem poświęcony twórcy państwowości węgierskiej i jej potęgi, Świętemu Stefanowi z rodu Árpádów, pierwszemu koronowanemu władcy Madziarów. Bardzo ciekawy jest końcowy krótki wątek, poświęcony genezie przysłowiowej gościnności naszych Bratanków Węgrów, której zapewne doświadczyli wszyscy podróżujący po pięknej Kotlinie Panońskiej. Zachęcam do lektury.

  O Świętym Stefanie pisałem wcześniej: http://www.lsho-jabloniec1914.pl/aktualnosci;swiety-stefan-pierwszy-krol-wegrow,353.html

 

 

 

 

Budapeszt, 24 września 2011 roku. Fotografia: Marek Sukiennik

 

 

 

Autor: Stella Olgierd

 

ŚWIĘTY STEFAN, KRÓL WĘGIER

Szent István a Magyarok királya

 

   W tym roku Węgry obchodzą 900-letnią rocznicę śmierci I-szego króla katolickiego, Stefana, zaliczonego w poczet świętych, którego obrały za swego patrona. Panował on szczęśliwie swemu ludowi blisko cztery dziesięciolecia, kładąc podwaliny pod potężne państwo, które jak każde niemal zresztą państwo przechodziło różne koleje, ale stojąc zawsze wiernie na straży ideałów ludzkości, potrafiło wyrobić sobie w Europie uznanie i poważanie.

   Głównemi cechami charakteru św. Stefana była patryjarchalna dobroć lecz zarazem i silna wola, przy pomocy której nawet w łonie swej rodziny twardą ręką sprawował władzę.

   O życiu jego krąży tak wiele legend i mitów, że trudno z nich jest dzisiaj wyłowić nawet najprostsze fakty. Mimo to niektóre niezaprzeczalne czyny wskazują na nadludzkie powołanie tego człowieka. Przedewszystkiem korona, którą się koronował, jest najstarszym klejnotem, znanym w Europie, a koronowało się nią dotychczas 52-ch władców. Była ona nietylko oznaką potęgi, ale – już przed 900 laty – symbolem zjednoczenia monarchy z narodem, a więc syntezą najnowocześniej pojętej władzy. Pozostała też po św. Stefanie jego cudowna prawica, relikwia, którą corocznie w dzień kiedy Kościół czci jego pamięć, 20-go sierpnia, t. j. w święto węgierskie w procesji przenosi się do kościoła; jest to najuroczystsze święto Węgier, a procesja przypomina fantazję, wysnutą według bajek wschodnich, tak jest bogata, tak kolorowa tak wspaniała. Bierze w niej udział licznie reprezentowane duchowieństwo, cały Rząd, członkowie obu Izb, arystokraci węgierscy, w swoich bogatych przepysznych strojach, wyżsi urzędnicy i nieprebrane tłumy wiernych. Zwraca uwagę gwardja Regenta w pięknych czerwonych uniformach i białych dolmanach, trzymająca straż i pilnująca porządku w czasie procesji. Bo całe Węgry zjeżdżają się na ten dzień do Budapesztu, aby uczcić swego patrona i oddać pokłon relikwji narodowej, która krzepi lud, napełniając serca wiarą i nadzieją. Zamknięta w kryształowej, złotem oprawnej szkatulce nającej kształt kapliczki, unosi się święta prawica króla Stefana wysoko ponad procesją, jakby do dnia dzisiejszego błogosławiąc swemu ludowi … . Oprócz tych dwóch wyżej wymienionych klejnotów świętego króla pozostały jeszcze inne pamiątki po jego ziemskiej wędrówce: relikwiarz, miecz, płaszcz koronacyjny, część berła koronacyjnego, sakiewka na pieniądze.

   Ale lepiej niż te przedmioty, mówią nam o historycznym trwaniu św. Stefana i o jego znaczeniu w polityce światowej owe podania, które przechowały się w prastarych kronikach, w obrazach, a nawet w sztukach teatralnych i przekazują potomnym postać, wykutą na miarę niecodzienną.

   Kiedy Stefan doszedł do wielkiej potęgi, na czele małego, dopiero niedawno z Azji przybyłego ludu, który z powodu napaści na kraje Zachodu nie był specjalnie lubiany, było to 200 lat po śmierci najpotężniejszej na owe czasy postaci dziejów europejskich, cesarza rzymskiego i króla Franków, Karola Wielkiego. Wrażenie, jakie ten niezwykły władca wywierał na ludy dwóch części świata, było tak mocne, że panujący różnych europejskich narodów jeszcze wiele wieków po jego śmierci starali się wykazać swoje prawa do tronów przez bliższe lub dalsze pokrewieństwo z Karolem Wielkim. Na tę potęgę Karola wykazuje choćby i ten fakt, że imię jego, jak ongiś Cezara, jako „cesarza”, oznaczało po prostu władcę: na Wschodzie Europy aż do Konstantynopola znaczył „Kral” (t. j. „Karol”, po węgiersku „király”) tyle co „król”. Poszczególne dynastje europejskie aż do XIV w. powoływały się na bliższą lub dalszą przynależność do drzewa genealogicznego władcy Franków. A nawet Napoleon przykładał wagę do tego mitu o władzy Karola, każąc się koronować  w Akwizgranie i używając do tej ceremonji berła, które podobno było ongiś jego własnością.

   Młody książę Stefan, władca ludu węgierskiego przez swe małżeństwo z księżniczką Gizelą, z burgundzkiej dynastji Karolingów, zdobył sobie mocną pozycję wśród innych panujących w Europie. Utrwalił ją jeszcze dzięki zakonowi Benedyktynów klunickich, niosących z jednej strony reformę Kościoła, zaś z drugiej marzenia o potędze Karolingów. Benedyktyni z Cluny byli wówczas wychowawcami młodych książąt; z ich koła pochodzili najznamienitsi papieże średniowiecza jak np. pierwszy papież pochodzenia francuskiego, który zasiadł na tronie Piotrowym jako Sylwester II i młodemu królowi Węgier przysłał koronę.

   Król Stefan i jego małżonka z Karolingów, wychowana w duchu klunickim, Gizela, pojmowali poważnie spuściznę karolingską. Węgry w owym czasie uważane były za „drogę armii Karola Wielkiego”. Kraj ten był ośrodkiem, w którym krzyżowały się dwie linje polityki i gospodarki światowej: jedna prowadziła ze Szkocji do Konstantynopola, druga z Kijowa do Kastylji i Portugalji. Na tych to końcowych punktach zasięgu wpływów i potęgi króla Stefana jeszcze w parę wieków później można było odnaleść podania o świętym władcy Węgier i o jego rodzinie. W Szkocji dzisiaj jeszcze żyją potomkowie owych angielskich książąt, którzy znaleźli drugą ojczyznę na Węgrzech i pożenili się z damami z dynastji Arpadow. We Francji poezja trubadurow zawiera mnóstwo wspomnień o księciu Emeryku, synu Stefana Węgierskiego. W Hiszpanji jeszcze Lope de Vega pisze dramat o królu Wegier, na podstawie miejscowych legend. Ówczesna potężna Wenecja stara się nawiązać kontakt z dworem węgierskim, a najbliższy następca Stefan jest synem doży z Wenecji, ożenionego z siostrą króla. Bułgarowie znajdują pomoc przeciwko bizantyńskiemu dworowi w przymierzu z dworem węgierskim. Dynastje Polski wchodzą w kontakt z następcami Stefana, a więc z Karolingami, po kądzieli. Pieśń o Nibelungach jest epickiem tłem dla zjednoczenia Burgundji z naddunajską ziemia węgierską.

   Stefan I król węgierski, świadom swego powolaniaw Europie, staje się opiekunem wymiany kultury wschodniej i zachodniej. Zresztą zna dobrze ich wartości, a w przekazanych synowi napomnieniach, wyraźnie wybija się na czoło zalecenie, aby dochowywał zawsze przykazania gościnności i podejmował uprzejmie zwiedzających kraj obcych, gdyż przynoszą oni z sobą nowe wartości kulturalne. Przykazanie to, od 900 lat zachowywane z pietyzmem na Węgrzech, rozsławiło imię tego ludu jako nad wyraz gościnnego i do dnia dzisiejszego wypełniają je Węgrzy w najszerszem znaczeniu tego wyrazu. (koniec artykułu prasowego)

 

 

 

 

Marynarze z pancernika SMS Szent István z płaskorzeźbą Patrona. Wydawnictwo: Rotes Kreuz Pola 1914. Karta pocztowa w zbiorach M. S.

 

 

 

 

Awers medalu upamiętniającego 900. rocznicę śmierci Świętego Stefana, króla Węgier. Materiał: brąz, średnica 72 mm. Rok emisji: 1938. W zbiorach M. S.

 

 

 


Wizerunek Świętego Stefana na awersie- wybitego w srebrze – medalu z serii: THOUSAND YEARS OLD HUNGARY – IN MEMORY OF ESTABLISHMENT OF THE STATE. Średnica 65 mm. (w zbiorach M. S.)

 

 

 

Ujął w całość i ilustracjami opatrzył Marek Sukiennik

 
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem